W Stanach Zjednoczonych mieszkała Lisa, której ciężko utrzymywało się kontakty z ludźmi. W sumie nie wiedziała, czemu tak jest? Starała się być lubiana i posiadać dużą ilość znajomych. Niestety robiła to chyba na siłę i przez to stawała się pośmiewiskiem w całej uczelnianej grupie. Na studiach powinna panować atmosfera równości, w końcu to przyszła elita intelektualna. Jednak tym razem nie było inaczej.

fot.http://gallery.mobile9.com/f/1030847/
Załamanie
Każdy człowiek jest silny, ale do czasu. Tak było i z Lizą. Dawała sobie radę ze swoimi problemami, ale w końcu nie dała rady. Pewnego dnia, kiedy dowiedziała się, że została znienawidzona przez grupę, ponieważ nie pomogła w ściąganiu jednemu chłopakowi, wróciła do domu i przeraziła się ogromnie. Przed jej domem leżała Kitty w kałuży krwi. Prawdopodobnie jakiś samochód ją przejechał. To było zdarzenie wstrząsające naszą bohaterką. Straciła kogoś, kto się do niej łasił, tulił, wysłuchał i rozumiał. Liza nie wytrzymała tego. Po kilkugodzinnym pobycie w swoim pokoju, wyszła i pojechała do centrum miasta. Tam wynajęła pokój w jednym z hoteli. Pozasłaniała okna, napisała list i rozpoczęła swój plan. Wyjęła ostrze i zraniła swoje ręce tak, aby krew delikatnie spływała po jej ciele. Położyła się na łóżku i zasnęła. Zmarła kilka godzin później.
Krótki list
Znaleziono ją dopiero rano. Leżała w zakrwawionej pościeli hotelowej. Jej ubranie złożone było w kostkę i położone na szafce nocnej. W krótkim kiście zaadresowanym do rodziców napisała: „Świat mnie nie chciał, więc sama odeszłam”. Jedynym symbolem jej bólu stała się, wspomniana wcześniej, zakrwawiona pościel hotelowa.










